środa, 15 października 2008

Nowy mieszkaniec

Razem z październikiem pojawił się w moim domu nowy lokator-Kot!! Znaleziony na ulicy został przygarnięty i schronisko mu nie grozi!!!:):) Koteczek jeszcze nie ma imienia z prostej przyczyny-jest tak mały iż nie potrafię zidentyfikować płci:):) a że to tego zupełnie nie znam się na kotach ....haha ....kiciuś jest bardzo aktywny bo małe koty taką mają naturę-tak aktywny, że w nocy wlazł do mojej sypialni i bawił się moimi włosami o zgrozo!! Za nic nie mogłam sie go pozbyć!! Taki ci on jest jak widać na zdjęciu
Poza kiciusiem znalazlam w końcu odpowiednie uchwyty do mojej tacy (najbardziej odpowiednie jakie znalazłam w naszej ofercie rynkowej)
oraz popełniełam troszkę ocynków-malutkie "trojaczki" i wiaderka. Tak mnie naszło na motywy ogrodowe i "domkowe". Wiadereczko z drzwiami jeszcze w lakierowaniu. Ech jak ciężko jest fotografować wiaderka!! Zawsze większa część pozostaje na zdjęciu niewidoczna !!




10 komentarzy:

ScrappyBlueStones pisze...

Jakie słodkie kocie!! szkoda, że na zawsze taki maleńki nie pozostanie :D

Rozłożyły mnie na łópatki Twoje doniczki i wiaderka!! A trojaczki są boskie... rozmarzyłam się...

Bea pisze...

Ale fajny ten Wasz postrzeluch mały!! :)
A pani ALi kot to sobie robił kokon z jej włosów i tam spał.... wiesz ile czesania miała rano?? ;)

taca, doniczki , bomba!! Śliczne klimaty!!!

Jadwiga pisze...

kicurek słodki, taca piękna, chociaz ja bym dala sottile, albo w ogole bez kraka, a ocynki...te trojaczki są śliczne!

bobinia pisze...

Ewciu ta taca to jest mistrzostwo - naprawdę wygląda pięknie i tak dostojnie. Doniczuszki takie w sam raz do pokoiku małej dziewczynki :)
a kocurek uroczy - mam nadzieję, że twoje psiska go nie pożrą ;)

bomiel pisze...

Superowe rzeczy robisz aż dech zapiera.A wypłosz fajny.

nowalinka pisze...

O rany, tyle cudów na raz :)
Kociątko urocze bardzo:)
Spękania na tacy są świetne widać je pięknie na zdjęciu, uchwyty ładne znalazłaś :)
Jednak mnie te trojaczki najbardziej, ten tego...użyłas takich odważnych kolorów, jak soczysta zieleń i ten cukierkowy róż, ale w tym wydaniu i połączeniu wygląda to rewelacyjnie, jestem nimi ogromnie zauroczona :)

Mona_63 pisze...

Rany, mój wyglądał identycznie... przez moment zastanawiałam się, jak Ci się udało zdobyć zdjęcie...

ewa pisze...

Mona-może nasze koty to rodzina :):):) Stan kota na dzień dzisiejszy-przytył ma się świetnie-zaprzyjaźnił sie z moją sunią Azą:):)-śpią sobie razem przy kominku wtuleni w swoje futra:):)

anne pisze...

Ewo, i jak tu nie twierdzić, ze jesteś mistrzynią :)) guru??? :))

a kocisko świetne - już wygląda, że będzie niezłym łobuziakiem :))

o jak oliwka pisze...

hej Ewa, trafiłam do ciebie przez bloga mirabeel, robisz piękne rzeczy :);))))))
ja powoli wdrażam się w scrapbooking i szukam inspiracji w różnych miejscach. Za to znam się trochę na kotach, jestem wolontariuszem Fundacji Kocie Życie, pomagającym bezdomnym kotom :):):) jeśli będziesz miała problemy z "kocikiem" lub pytania możesz do mnie pisać, chętnie pomogę :-)
hihihihi tak to właśnie jest z kotkami, że zawsze ładują się do łóżka, choć mają pięknie wymoszczone swoje miejsce

PS. Doniczki są przepiękne :):):):)