Wszystko płynie -mawiali starożytni i niestety mieli rację-szczególnie jeśli chodzi o upływ czasu!:) Nim się człowiek obejrzał nadszedł październik z aurą niczym nie przypominającą polskiej złotej jesieni. Na szczęście ten zapłakany październik przyniósł ze sobą coś na co ZAWSZE czekam z niecierpliwością-mianowicie kolejną
AKADEMIĘ RĘKODZIEŁA w Lublinie , której organizatorami są
Ania i Tadeusz Bocian , dystrybutorzy produktów marki
STAMPERIA na polskim rynku hobbystycznym. Gospodarze jak zawsze stworzyli serdeczną atmosferę (to znak rozpoznawczy firmy :) ) i przygotowali ciekawe warsztaty dla dekupażujących, robiacych bizuterię oraz filcujących. Zajęcia prowadzone były na dwóch poziomach trudności a w programie każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Gospodyni prowadziła fantastyczne zajęcia z filcowania (kiedy tak podglądam dziewczyny czarujące te wszystkie cudne filcowe rzeczy to mam ochotę spróbować!) oraz zajęcia z biżuterii. Jak zawsze specjalnym gościem była włoska instruktorka
Monika Paruta, która prowadziła warsztaty dla zaawansowanych dekupażystek. Dwa dni spędziłam bardzo intensywnie i kreatywnie! Było fantastycznie-poznawanie nowych, pozytywnie zakręconych osób sprawia że ja sama nie zamykam się na innych, nie straciłam wiary że ludzie są przyjaźni i potrafią być bezinteresowni! !! I szczerze żałuję że ode mnie z domu do Lublina jest 270 km...Zamieszczem troszkę fotek aby pokazać co się działo na warsztatach. Jeśli macie ochotę na więcej zdjęć zapraszam do bogatej galerii foto na stronach
Bocian-Stamperia :)
Poniżej projekt realizowany na blejtramie. Główny temat - cztery techniki malowania podłoża. To była prawdziwa zabawa w "malarstwo"!!! Na koniec naklejanie motywu róż na blejtram i cieniowanie oraz podmalowywanie wycinanki. Jak zawsze było wesoło a każda praca-zupełnie inna!
Monika Paruta demonstruje jak jednym pociagnięciem zrobic cieniowanie wokół motywu.
Jednym z wyzwań warsztatowych było malowanie bombki! Jeśli robi się to po raz pierwszy i na czas-to naprawdę ogromne wyzwanie:) Monika prezentuje pociągnięcia pedzlem dzięki którym stworzymy śliczną choinkę na naszej bombce-ależ jej to głodko szło! nam natomiast sprawiało troszkę wiecej kłopotu:)
Aniołka zaczęłyśmy malować około 18 stej-skończyłyśmy o 21 i należy od razu powiedzieć, że nie wszystkie aniołki były ostatecznie "wykończone". Technika country painting (pittura coutry) uczy pokory-rzecz wyglądająca na niepozorną i łatwą w wykonaniu jest czasochłonna, wymaga precycji i pewnych technicznych umiejętności posługiwania się pędzlami i farbami


We wtorek zapachniało raz jeszcze świątecznym klimatem-robiłyśmy ramiki wykorzystując technikę shabby chic, szablony oraz fantastyczne pasty 3D idealne do tworzenia reliefów przy pomocy szablonów ! Ja bawiłam się wyśmienicie -

wraz z dziewczynami :) Monika (ustami Izy-niezastąpionej tłumaczki i instruktorki zarazem) omawia i demonstruje jak wykonać cieniowania wokół reliefów

A oto moja rameczka-prawda że pachnie piękną zimą?:)

I jeszcze coś co jest bardzo popularne w Włoszech-tegole czyli po prostu dachówki ( są dostępne a kilku rozmiarach). Tym razem tegole otrzymały zimowe szaty. Ech te wszystki pasty strukturalne, terakotowe cegiełki, doniczuszki,płotki, maleńkie latarnie! To zabawki dla dużych dziewczynek!

Pudełeczko -tło wycieniowane (farba złota i fioletowa) ozdobione szablonem oraz farbami i pastą złotą reliefową 3D. Pudełeczko już znalazło właścicielkę:) Generalnie-świetny sposób na niebanalne opakowanie świątecznego prezentu!

Naładowana pozytywną energią wróciłam do domku i tą pozytywna energią i radością chciałam się podzielić z tymi którzy tutaj zaglądają!! Pozdrawiam serdecznie!!!