czwartek, 23 października 2008

Lekko romantycznie

Kuferek- powstał na "zamówienie". Jest jeszcze świeżutki i zaledwie jeden raz polakierowany. Ponieważ lakierowanie jest procesem dłlłługim postanowiłam pokazać kuferek już teraz. Napracowałam się przy nim solidnie ponieważ wszystkie linie zostały namalowane odręcznie (poza paskami na boku! )

W moich zbiorach odkopałam coś co powstało jakiś czas temu i nigdy nie ujrzało światła dziennego. To okładki do ....wspomnień:), pamiętniczków i zdjęć oczywiście. Okładka z literą M jest zaczątkiem albumu mojej córeczki Marysi , okładka "memories" jest dla mojej bazgraniny i moich wspomnień:) Muszę do tych okładek dodać jedynie kartki i praca będzie skończona:)


Okładka albumu Marysi


3 komentarze:

bomiel pisze...

Ewuś cudny ten kuferek,a okładki do albumów fantastyczne.

bobinia pisze...

no, no nie chwaliłaś się tymi cudnymi okładeczkami - urocze są, a kuferek widziałam podczas tworzenia - efekt końcowy jest naprawdę powalający !!!

anne pisze...

okładki do albumów bardzo fajne, muszę pomyśleć o czymś podobnym do moich segregatorów z serwetkami...

a kuferek niezwykle elegancki - idealny na zamorskie podróże (najlepiej Quenn Mary, czy innym luksusowym statkiem) :))