Oto sekretarzyk nad którym pracowałam 2 miesiące . Lakierowanie doprowadzało mnie momentami do szaleństwa białego ale co tam:) Takie są uroki dekupażu. Generalnie lakierowanie jest i tak mniej męczące niż podejmowanie decyzji np. w kwestii kompozycji kiedy robię jakieś scrapowe wypociny hehe. A teraz w ramach odreagowania po długotrwałym lakierowaniu idę sobie pomalować komódki-tym razem pobawię się malowaniem w stylu "coutry ". Pozdrawiam serdecznie w ten paskudnie pochmurny dzień:):):)
niedziela, 22 marca 2009
poniedziałek, 9 marca 2009
Ot takie "cóś" :):)
Pewnego zimowego dnia na nasze spotkanie Uroczyskowe Kami przyniosła coś scrapowego, co bardzo spodobało mi się z dwóch powodów przynajmniej: było urocze i słodkie jak zawsze wszystie prace u Kami i jednocześnie było bardzo prakrtyczne. Owym "czymś" był album na płyty z bajkami dla dzieci. Ponieważ w moim domu płyt z bajkami czytanymi przez różnych artystów nie brakuje ( moje pociechy uwielbiają słuchać !!) pomyślałam, że warto spróbować wykonać samodzielnie coś w czymś płyty będą mogły zamieszkać:):). Okładki nie są porywająco piękne ale muszę przyznać, że zmusiłam sie do wykonania okładek z papieru który do mnie w ogóle nie "przemawiał" i do tego papieru musiałam nastepnie dorobić całą resztę filozofii :):):) Dzieciaki się cieszą ponieważ teraz płyty nie będą się "szwędały" po rozmaitych półkach i meblach. Grunt to zadowolenie milusińskich:):):) Pozdrawiam serdecznie:)
czwartek, 5 marca 2009
Wiosna idzie:)
Na naszym UROCZYSKU wywoływanie wiosny!!! zapraszam wszystich do zabawy!! Konkurs powstał z okazji 3 rocznicy naszych spotkań!! Aż trudno mi uwierzyć że to już trzy lata minęły od naszego pierwszego spotkania!!!!Wciąż mamy się świetnie i myślę że będziemy się tak spotykały do końca świata i jeden dzień dłużej!!!
A tymczasem-Wiosna za pasem!!! Śniegi pokrywające moją wieś stopiły się niemal doszczętnie!! Zbliżajacą się wiosnę czuję chyba instynktownie -przejawia się to zawsze wzmorzoną aktywnością remontowo-restauratorską haha. Mam po prostu ochotę na zmiany, odświeżanie i przemeblowania. Nie muszą to być jakieś spektakularne i wielkie zmiany. Ot chaciażby stołek przedstawiony na zdjęciach:) Nie jest to taki sobie zwyczajny stołek ponieważ wykonał go dla mnie własnoręcznie mój mąż!!!! dodam że jakieś półtora roku temu na 34 urodziny!! Stołek trochę się naczekał biedula nim otrzymał nową szatkę. Fotki wyszły słabo ale nie będę czekała na lepsze światło bo mogę jeszcze długo czekać:) Stołek w klimatach shabby chic z girlandami niebieskich róż. W planach mam jeszcze kilka wiekszych i mniejszych przedmiotów gospodarstwa domowego które zamierzam przemalować ,postarzyć itp.:)
Jednocześnie jestem w trakcie kończenia realizacji zamówienia a więc lakieruję i lakieruję i już mnie od lakieru głowa boli hehe ale jeden z przedmiotów gotowy jest do wysłania . To wizytówka -gdzie będzie wisiała wskazuje umieszczony na niej napis :)
Na koniec tego laboratu dodam iż symptomem nadchodzącej wiosny jest zamiana przez moje dzieciaki sprzętu do podróżowania po wsi-dzieciaki przerzuciły się z sanek na traktorek:):) Jurek pedałował z takim zaangażowaniem, że nie mogłam za nimi zadążyć!! chyba następnym razem wsiądę na rower:):) Pozdrawiam serdecznie !!

Subskrybuj:
Posty (Atom)