czwartek, 22 stycznia 2009

Z okazji...

... Dnia Dziadka i Babci oczywiście:) Ten rok rozpoczął się dość "chorobliwie" -plączą się za nami jakieś jelitowe grypy ,zapalenia gardeł i oskrzeli...:( W związku ze wzmorzoną chorowalnością moich pociech i ostatnio moją, mało czasu na kreatywne tworzenie ech... Zlecone prace leżą dosłownie "odłogiem" czekając na swój moment... Ale na dzień Dziadka i Babci zmobilizowałam się bardzo mocno-czytaj zarwałam noc-i tak oto powstały naprawdę duże ramki na zdjęcia o wymiarach 33x33. Nigdy wcześniej nie udało mi się w takim tempie zrobić tak dużo w scrapach!!! Pobiłam mój osobisty rekord:):) Najważniejsze jednak, że obie babcie i dziadek byli zachwyceni zdjęciami wnucząt i samą oprawą zdjęć również:)



A wieczorem kiedy dzieci śpią próbuję chwilkę poczytać przy kominku. Często nie jest to łatwe zadanie bo nawet kiedy dzieci śpią jestem oblegana-przez moją domową menażerię Kicię i sukę Azę:):)

poniedziałek, 5 stycznia 2009

O tym jak niesamowite jest życie:)

O tym, że życie jest niesamowite i wciąż zaskoczyć potrafi przekonałm się już jako dziecko. Najistotniejsze, że z wiekiem nie dałam sobie wtłoczyć, że na życie składa się jedynie codzienna rutyna i ludzie pełni zawiści, zazdrości i jeszcze innych przykrych przymiotów charakteru. Jeśli ktoś tak postrzega rzeczywistość to li i wyłącznie dlatego, że sam taką wokół siebie tworzy!! Minął okres świąt i toastów noworocznych. I miałam wówczas okazję spotkać ludzi-moich starych przyjaciół z którymi widuje się rzadko-niektórych niestety zgorzkniałych, zamkniętych w swoich skorupach z hasłem na ustach, że życie okropne a ludzie dookoła paskudni...Więc jak to sie dzieje,że mnie fortuna i dobry Bóg sprzjają i mogę zaprzeczyć takim przekonaniom??? Na dowód że ludzie dobrzy, szczerzy i otwaci istnieją i nie są fikcją literacką są moje obecne Uroczyskowe dziewczyny, których wciąż przybywa i nasz krąg się powiększa. Dowodem jest blogowy świat i rozmaite fora gdzie ludzie dzielą się sobą i spotykają aby przeżywać wspólne pasje i jeśli potrzeba być dla siebie wsparciem i podporą:):)! I niesamowite jest to, że idąc ulicą spotykasz poczciwego listonosza gawędzisz z nm chwilkę po czym dostajesz paczkę, której kompletnie nie oczekiwałaś!!! Otwierasz grubą kopertę i... znajdujesz coś o czym marzyłaś- od osoby, której nawet osobiście nigdy nie spotkałaś!!:):) I list napisany starannie odręcznie-nie na klawiaturze kompa.... Chciałabym podziękować MAI 71 za to, że jest niesamowitą osobą-prawdziwym DOBRYM ANIOŁEM. Woreczek z lawendą własnoręcznie przez Maję wyszytą zachwycił mnie kiedy zobaczyłam go na blogu Mai...nigdy nie sądziam, że woreczek przywędruje do mnie ....!!!!! Maju dziękuję serdecznie i już śpieszę odpisać na Twój list!!!!!!!!!!!!!!!! A na zdjęciu-skarby które dostałam :):):) Zawsze wiedziałam, że dobre anioły to nie wymysły!!!!! No cieszę się jak dziecko!!!
A poniżej ostatnie już bombki w tym zimowym sezonie. Ta bombka ma średnicę 13 cm i ozdobioną zimowym pejzażem przekładkę.