wtorek, 2 czerwca 2009

Akademia Rękodzieła:)

Jak zawsze czasu zbyt mało!!!! A do tego wiosna (juz latem pachnie !) -moc pracy wokół domu! Wyprawy po kwiaty i krzewy nie ustają, robię nowe nasadzenia, zapełniam taras kwiatami kolorowymi i cudnymi ...no i na komputer jakoś czasu nie ma...Na moim poddaszu powstaje moja osobista pracownia !!!!! powstaje przy udziale moich rąk własnych-w końcu kuchnia będzie czysta i wolna od farb lakirów i papierów hehehe. W tym pędzie udało mi się wyrwać na jeden dzień do Lublina na warsztaty i szkolenia dekupażowe!!!!!!!! Wszystko to dzięki STAMPERIA BOCIAN POLSKA, z którą współpracować mam ogromną przyjemność!!! Akademia Rękodzieła odbyła się w dniach 11-13 maj 2009 w siedzibie firmy w Lublinie przy ulicy Nowy Świat. Gospodarze i właściciele -Pani Ania Boniszewska-Bocian i Pan Tadeusz Bocian to fantastyczni pełni pasji ludzie, którym udało się stworzyć w polskich realiach miejsce oderwane od szarej rzeczywistośći, gdzie pasjonaci dekupażu, biżuterii, skrapów, filcowania znajdą coś dla siebie a dzięki systematycznie prowadzonym warsztatom i kursom mogą pogłębiać swoje umiejętności . Całemu zespołowi należą się słowa uznania za profesjonalizm i co nie mniej istotne za stworzenie przemiłej atmosfery. To przecież nie przypadek, że na warsztaty przyjeżdżają już nie pierwszy raz osoby, którym do Lublina baaardzo "nie po drodze"-400 i wiecej kilometrów!!!!! Akademia Rękodzieła miała bardzo bogaty program szkoleniowy. Gościem specjalnym była Monika Paruta z Włoch, ktora prowadziła kursy dekupażu dla zaawansowanych. W trakcie warsztatów odwiedziła nas telewizja-mogłyśmy podpatrywać przez chwilę jak wyglada praca w TV od kulis!!. Ciekawych obejrzenia tego co działo się na warsztatach zapraszam na stronę Stamperii a poniżej przedstawiam kilka zdjęć z warsztatów oraz dwie moje prace, które udało mi się w miarę przyzwoicie sfotografować.
Pierwsza praca to zegar w klimatach romantycznych-do jego wykonania wykorzystana została technika frotaż, szablon i dekupaż oraz decorative painting. Zegar pasuje idealnie do mojej pracowni na poddaszu!!

I moje ulubione pachworkowe malowanki!! tym razem w połączeniu z dekupażem. Tabliczka zawieszka do dziecięcego pokoju :)


Oto pracownia w której panowała wielka radocha z faktu że możemy sobie wspólnie podekupażować :) Jak zawsze trwała wymiana myśli , dzielenie sie doswiadczeniem i wspólne narady pt.-"który kolor bedzie lepszy" , "czy kompozycja jest dobra czy należy ją zmienić?" Nie jest bowiem rzecza łatwą podjecie takiej decyzji w 30 sekund!!:) Pozdrawiam serdecznie wszystkich !!!!




Pochłonęło mnie totalnie malowanie liści na zegarze:)

13 komentarzy:

AgaB pisze...

pachworkowe - CUDO!!!!!!

milu-milu pisze...

Tak!!! Podpisuję się pod Agnieszką rękami i nogami. Pozdrawiam.

Jolinka pisze...

Jestem pod wrażeniem zegara:)...tylko zastanawia mnie co w nim jest wykonane techniką frotażu...możesz coś więcej napisać o tym? Z góry dziękuję:)

Yvette pisze...

Ach,jaki zegar... Zatknęło mnie :)

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Zegar rewelacja!
A na spotkaniu musiał być super!

ewa pisze...

Jolinko-myślę, że niebawem kiedy tylko czas pozwoli zrobie jakiś mini-foto kursik. Technika jest prosta-nabieramy na pędzel niewielką ilość farby i przecieramy powierzchnię przedmiotu.Dosłownie wcieramy farby w dekorowany przedmiot. W przypadku zegara były to 3 kolory-brąz, ochra, biały.Kolorów nie nakłdamy na siebie tylko obok. Tutaj tło tworzy również serwetka ryżowa z napisami naklejona na uprzednio namalowane techniką frotażu tło. Mam nadzieję że foto kurs będzie klarowniejszy niż powyższy opis:) Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze -lecę teraz do męża ktry dziś kończy 40 lattttt!!!!!!!!!!111

Jolinka pisze...

A ... to chodzi chyba o przecierki? Frotaż kojarzy mi się raczej z odbijaniem przedmiotów o wyraźnej fakturze na powierzchni papieru przez pocieranie węglem lub ołówkiem. A ja zastanawiałam się jak to można zrobić na drewnie...ha, ha:) W sumie w obu przypadkach trzeba trzeć;)
Teraz prawie jasne, ale mini kursik nie zawadzi... będę zaglądać do Ciebie bo świetne rzeczy robisz:)
Tabliczka pachworkowa też jest super:)

bomiel pisze...

No ty mój pracusiu,piękny zegar i zawieszki.:)

Koczes pisze...

Ewuniu, zapraszam na mój blog po odbiór wyróżnienia!

bobinia pisze...

Ewciu ale się napracowałaś przy tym patchworku - warto było, bo jest prześliczny, a co do pracowni - wykończona twoimi pracami będzie na pewno urocza !!!

Tracey pisze...

Fantastick work xx

Filka pisze...

takie imprezy sa najlepsze na świecie :)))
Piekne prace Ewuś :))))

Zielicha pisze...

Zawieszka cudna, poprostu brak mi słów:D
A warsztatów Ci zazdroszczę! Myślę o takich warsztatach już jakiś czas i gdy tylko pozwolą na to finanse to się na pewno wybiorę. No może nie do Lublina, a trochę bliżej Gdańska.
Jak sobie urządzisz pracownię to ją pokażesz?
Pozdrawiam serdecznie