czwartek, 18 lutego 2010

Tegola-czyli coś co kochają Włosi

Tegola czyli po prostu dachówka:) Zabawa w Polsce nie uprawiana przez nikogo jeśli mogę się tak wyrazić, ma natomiast rzesze miłośników w słonecznej Italii. To tam wymyślono, że dachówka może nie tylko pokrywać dachy ale służyć do kreowania swojego wymarzonego domku :) wystarczy w tym celu postawić ją pionowo i przytwierdzić do podłoża ewentualnie-powiesić na ścianie. Stamperia-Bocian Polska zaprosiła mnie do stworzenia takiego domku-oto co wyszło z moich poczynań.

Oto zdjęcia "surówki" czyli tegoli przed dekoracją. Tegola wypalona jest z terakoty. Na drugim zdjęciu po wstąpnej obróbce-widać miejscowo nałozoną pastę stukturalną i grunt









Zgodnie z obietnicą dodaję zdjęcia tzw "surówek" czyli akcesoriów przed metamorfozą. Tak wyglądałay studnie, kurki, fontanny, szyld i inne zanim wpadły w moje łapy:)
Z całą pewnością nie jest to ostatnia tegola w moim życiu. Myślę, że niebawem uda mi się zaprezentować w Cafeart.pl kurs jak taki domek powstaje. Będzie to tylko jedna z dziesiątków czy setek możliwości ale głównym założeniem będzie prezentacja jak w warunkach domowych zabrać się za coś takiego:) Pozdrawiam serdecznie:)

24 komentarze:

lena_wz pisze...

Powaliłaś mnie kreatywnością! Jest to rewelacyjne! Możesz przybliżyc bardziej temat? Pozdrawiam :-D

Annar pisze...

Ja też chcę coś więcej na ten temat !!!
To jest cudowne !

aggaw pisze...

CUDO! Normalnie CUDO!

Jolinka pisze...

I te wszystkie maciupeńkie sprzęty też sama wykonałaś...???
Szczerze podziwiam za wielkie dzieło w miniaturze:)

Zielicha pisze...

Super domeczek!! Jestem pod wrażeniem. Napisz skąd masz takie drobne elementy.
Pozdrawiam serdecznie

Galaxia pisze...

O matko! Cudna!!! Dopracowana w każdym calu...Robiłaś już chyba, kiedyś taką? Wydaje mi się, że widziałam już podobną :)

Kaprys pisze...

Cudo !!!
Aż mi dech zaparło !!!
Widziałam takie w prasie zagranicznej ale nie umywają się do tego co przed chwilą zobaczyłam !!!
pozdrawiam Aga

josefa pisze...

!!! QUE BELLEZA !!! MUY ELABORADA, HASTA EL ULTIMO DETALLE,HAY QUE TENER MUCHA PACIENCIA Y UNAS MANOS MARAVILLOSAS. BESOS

nati pisze...

Domek robi ogromne wrażenie. Podziwiam pomysłowość i dopracowanie szczegółów Widzę, że robisz też decoupage. Może więc mogłabyś mi pomoc. Konkretnie o co chodzi znajduje się tutaj: http://zpotrzebytworzenia.blogspot.com/2010/02/zakupy-do.html

Arine pisze...

Jaki słodki! Lubię takie "dłubanki"- nieźle musiałaś się nadłubać przy nim!

Bea pisze...

CUDO!!!!!

Kamilcia pisze...

ło matko, Ewcia powaliłaś mnie normalnie !!1 ale dłubanina , cudny !!! musisz pokazać na żywo zanim wywieziesz do stamperii !!!

k_maja pisze...

o retyyyyyyyyyyyyyyyyy........

GENIALNY!!!!!!!!

ewa pisze...

Dziękuję dziewczyny za wszystkie miłe słowa. To prawda-napracowałam się przy tym domku a koncepcja jak ma wyglądać każdy szczegół rodziła się w trakcie pracy, jak to u mnie bywa nic nie było zaplanowane od początku do końca lecz rodziło się krok po kroku. Jutro wrzucę zdjęcie jak wygladają "surowe" czyli niepomalowane i nieobrobione elementy obejścia. Będziecie mgły zobaczyć bo opisać byłoby trudno:) Sama tegola-czyli dachówka jest z terakoty-jak większość małych detali -doniczki, kurki,studnia z wiadrem, fontanna, stoliczek z ławeczkami, kamienie na ścieszce i cegły z podmurówki. Mur w pstaci cegieł to pasta strukturalna,z której po naniesieniu na powierzchnię tegoli utworzyłam mymi rekami i ostrą szpachelką cegły. Drzwi i okna oraz płotek i dach sa drewniane. wiadereczko i konewka były czarne z jakiegoś tworzywa imitującego ocynk. Latarnia i szyld również były z tego tworzywa i również były czarne. "Trawnik" powstał z pasty granulowanej a po wyschnięciu pomalowanej i cieniowanej kolorami zieleni. Słupki przy "bramie" wejściowej na podwórko sa mojego pomysłu i wykonania podobnie jak belki znajdujące się pod czerwonym dachem. Generalnie wszystkie elementy ma w swoje ofercie firma Stamperia-Bocian Polska. Wiem że swego czasu Zosia Ratnayake z Naszego Hobby miała kilka takich drobiazgów w iebie w sklepie. Na pocieszenie dodam że wiele drobiazgów można wykonać samodzilnie a domek w tym stylu może powstać naet ze zwykłej puszki po jakims spozywczym produkcie. Mam nadzieję że niebawem pokażę właśnie coś takiego co każd może wykonać samodzielnie bez konieczności wielkich zakupów specjalnego asortymentu:) Pozdrawiam serdecznie wszystkie zwariowane jak ja baby:):):):)

Paszczata pisze...

przesliczne! taki kurs to świetny pomysł^^ będę tu częściej zaglądać:)) pozdrawiam, paszczata

cyrylla pisze...

O dachówce słyszałam ale nigdy nic z dachówki nie widziałam.
Piękna praca: dopracowana i taka bajkowa :-)
Bardzo mi się podoba-może zrobię swój wymarzony domek ?
Pozdarwaiam

Zielona pisze...

Powiększyłam sobie każde zdjęcie... obejrzałam dokładnie każdy element i jestem zachwycona!!! Jesteś bardzo zdolną kobietą!! :)

bomiel pisze...

FANTASTYCZNE!!!

Trzpiot pisze...

jestem pod wrażeniem, te detale mnie powaliły na kolana, super!!!

Margott pisze...

Witaj:)
Jesteś..brak mi słów!!! PAdam na kolana! To, wykonałaś jest..nie, jestem w szoku, tego jeszcze nie robiłąm...Pozdrawiam Cię Ewciu!

nowalinka pisze...

Coś niesamowitego, oglądam efekt końcowy z otwarta paszczą...pełen zachwyt i ukłon, zdolniacho!!! :)

Susy-Pop pisze...

Que bonita... Me hago tu seguidora y te invito a pasar por mi blog (http://lascositasdesusy.blogspot.com/)
Besos...
Susy...

moje Monikowo pisze...

fajniutko Ci wyszła ta dachówka. Ostatnio dostałam komentarz od dziewczyny, która robi coś co Ci się napewno spodoba
http://michelle-minithings.blogspot.com/search?updated-max=2010-02-08T03:13:00-08:00&max-results=7
:)

Filoarte pisze...

Przecudowna!!!Patrzę i podziwiam:)
Pozdrawiam ciepło:)