poniedziałek, 9 lutego 2009

Ikona i troszkę o muzyce:)

Uwielbiam decupażować na każdej powierzchni poza szkłem-szkło mi "nie podchodzi"- wyjątkiem są bombki oczywiście, oraz nie lubię zbytnio robić ikon dekupażowych...Ikony -te prawdziwe, które powstały z natchnienia Opatrzności kocham!! Dekupażowe -jakoś nie specjalnie. ..Ale zamówienie jest zamówieniem i realizować je trzeba:) Niedawno powstała ta oto ikona-efekt nawet mnie zadawala a i właściciela również a to najistotniejsze! Napisy na skrzydłach ikony wykonałam przy użyciu zrobionych przez siebie odręcznie szablonów. Reszta to bitum, złoto w foli, konturówka trochę farby czerwonej i złotej, lakier postarzajacy laccanticante...


Jakiś czas temu zostałam przez Karolę wyciągnięta za uszy do wypowiedzenia się w kwestiach muzycznych!!!!!!!!!!!! Zabawa polega na odpowiedzeniu na pytanie-jaką piosenkę zabrałabyś ze sobą na koniec świata/bezludną wyspę;za jaką piosenką poszłabyś w siną dal...oraz jakie wspomnienia/skojarzenia wywołuje (ta piosenka)

Miałam burzę mózgu i podobnie jak Karola nie jestem chyba w stanie zdecydowanie wytypować jednej dwoch lub trzech...Gustuję w różnych gatunkach muzycznych, to czego słucham w danej chwili jest zawsze odbiciem stanu mojego ducha...No ale ...w wielkich bólach wybrałam:

ABBA-Dancing Queen-kocham taniec i śpiew!! Ha ha ha-kiedy byłam znacznie młodsza marzyłam o występach w musicalach :):):) z tych marzeń pozostała potrzeba "bujania" się w rytm muzyki a Dancing Queen Abby to fantastyczna melodia i rytm!! zaznaczam że moja ulubiona na długo przed pojawieniem sie filmu MAMMA MIA:):):) , który notabene kocham!!
Ella Fitzgerald-MANHATTAN-kocham swing!! Ten głos Elli jest po prostu powalający!! Nowy Jork był i jest dla mnie fascynującym miejscem-mam dziwny sentyment to tej metropolii. Rozmarzam się zawsze przy tym utowrze...przenoszę się w nieznane zaczarowane miejsca i staję się częścią magii ...
Chris Rea -Driving Home For Christmas-ta piosenka znana jest chyba każdemu...dla mnie jest magiczna, piosenka drogi o powrotach do domu w czas świąt...Boże Narodzenie to szczególny czas dla mnie ...Chris skomponował coś pięknego co porusza w nas strunę tęsknoty za klimatem Świąt za domem rodzinnym...gdziekolwiek byśmy byli...
Do muzycznych zwierzeń zapraszam: Kamilcię, Anne i Beę :)
Filka oraz Ingrid natomiast zaprosiły mnie do kolejnej zabawy. Jej temat to pięć rzeczy od których jest się uzależnionym, bez których nie można żyć...następnie wysyłamy zaproszenie do zabawy pięciu osobom których blogi odwiedzamy, lubimy:) Chwila zastanowienia i...

-nie wyobrażam sobie życia bez twórczego nicnierobienia-czyli bez deku, scrapów, malowania ścian, robienia mebli...itd
-nie wyobrażam sobie życia bez kwiatów i kolorów
-nie wyobrażam sobie zycia bez radia
-nie wyobrażam sobie życia bez książek
-nie wyobrażam sobie życia bez muzyki
Do dalszej zabawy zapraszam : Fryne, Monikę Jacka, Bożenkę, Yvette, Mamajudo:)

niedziela, 1 lutego 2009

Piszę w nietypowej sprawie:)

W nietypowej sprawie piszę ponieważ ostatnio realizowałam dość nietypowe zamówienie:):) Pewnej przemiłej Pani nie podobał się jej metalowy kosz na śmieci, a że zajmował on eksponowane miejsce w kuchni postanowiła zmienić oblicze kubła...W ten sposób mojej osobie powierzono misję dopasowania kubła do reszty kuchennego wystroju:):) Przyznam, że zadanie nie było łatwe ze względu na niemożność rozmontowania kosza co ułatwiłoby malowanie i lakierowanie ale co tam -jakoś dałam radę !! Kuchnia jest lekko stylizowana na "klimaty retro" w brązach i beżach. Są w niej starociowe drobiazgi więc po przemyśleniu wszystkiego doszłam do wniosku, iz motyw sepiowego wydoczku, który został przeze mnie mocno podmalowany, będzie pasował idealnie. Wykorzystałam również niezastąpione szablony i powstał taki oto kosz:) W realu jest nieco jaśniejszy ale niedobory światła robią swoje i fota wyszła nieco ciemniejsza. Pani Brygidzie kosz się podoba więc i ja jestem zadowolona:)
W mojej łazience mam dwa duże okna, które bardzo lubię:) O tej porze roku mam z nich takie widoki:) Lubię patrzeć przez szyby na ośnieżone brzozy i mój podwórkowy ogród...Pada śnieg ...jest cicho ...trochę magicznie... za płotem są brzozowe zagajniki na górce...i lisy w norkach...Mój koteczek uwielbia również przesiadywać w oknie i obserwować ptaszki:):) Tak więc często siedzimy sobie razem -ja i Kicia -i patrzymy...Ja na zimowy krajobraz Kicia na ptaszki:)

Pozdrawiam wszystkich cieplutko z Dobrej przysypanej magicznym śniezżnym puchem...