wtorek, 30 czerwca 2009

Kurczaki lipcowe

Kurczaki wcale nie z rożna:):) tylko ze ślicznego papieru Stamperii. Drzewko również z tego samego papieru a reszta krajobrazu domalowana. Pudełeczko jest małe ale po prostu musiałam coś z tych kurczaków-odrobinek zrobić :) Na większe projekty nie mam chwilowo czasu, nawet na dokończenie malowania drugiej tury mebli do mojego kącika twórczości radosnej też nie ma ...A pogoda popada ze skrajności w skrajność-jak leje to leje 3 tygodnie pod rząd jak zaczyna być ciepło to tak, że się niedobrze robi (szczególnie kiedy się w korkach w mieście stoi brrrr). A przecież starożytni mawiali że najlepszy jest złoty środek hehe No cóż aura i przyroda mają w nosie mądrośći starożytnych i w zależności od chumoru-albo nas topią albo smażą w zbyt wysokich temperaturach ech...Póki co lecę podlewać na taras kwiaty bo im deszcz nie groźny natomiast ostre słońce "wysusza" :)


4 komentarze:

bomiel pisze...

Fajne kurki.

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Kurki słodkie.
Z niecierpliwością czekam na koleją turę mebli. Fajnie, że będziesz miała pracownię. Kto wie, może za jakiś czas i ja doczekam się swojej.
Pozdrawiam serdecznie

Graciela Fumasoni pisze...

HOLA!!! MUY HERMOSOS TUS TRABAJOS, UN SALUDO DESDE BS.AS. GRACIELA

carolinartesanías pisze...

www.carolinamaraboli.blogspot.com
visitame!
me encanta tu blog!!
desde Chile