czwartek, 26 czerwca 2008

"Szyję" patchworki i odnawiam meble

Połknęłam przysłowiowego bakcyla na warsztatach stamperiowych i zaczęłam "szyć" patchworki!! W moim przypadku szycie równa się malowanie :) ponieważ nigdy nie dane mi było spróbować swoich sił przy maszynie do szycie. Moja miłość do patchworków jest przeogromna!!!Zazdroszczę naszej Elci że potrafi je szyć... Ale teraz jestem przeszczęśliwa -mogę sobie namalować ich namiastkę !! Oto moje trzy pierwsze samodzielne patchworki-nie korzystyłam tutaj z żadnych szablonów-wszystko odręcznie i z głowy!! Tabliczkę zrobiłam dla naszej Uroczyskowej Bei-ona również lubi łaciate wzorki:) Mam nadzieję że się spodoba Beatce:)
Słoniątko jest naprawdę malutkie-nie widać tego na zdjęciu
I troszkę świątecznie-w moim domu święta Bożego Narodzenia są obecne cały rok stąd pomysł na "uszycie"teraz w środku lata dzwoneczka z MDF :):)
I moja kochana szafka prawdziwy zabytek-przywieziona niedawno do domu, z tzw. odzysku, miała spore ubytki po robalach. Wszystko "połatałam", szlifowałam ,malowałam i tak oto wygląda teraz

Szufladce należy się jeszcze zamontowanie uchwytu :) Na zdjęciu kolorki wyszły nieco ciemniejsze niż w rzeczywistości.Szafeczka jest w kolorze czekoladowo-orchideowym:)

11 komentarzy:

Bea pisze...

Ewcia!!!!!
108 milionów buziaków!!!!!!!
Właśnie do Bożenki mówię jaki piekny herbatnik mam!!! i wzdycham sobie do niego...(no i se klikam do Cibie a on tu też!!!! )
ALE SIĘ CIESZĘ NIM!!! OBŁĘDNE OSIEM!!!

Bea pisze...

No a dziś jeszcze na spokojnie obejrzałam szafeczkę!!!! Nieźle żeś ją odszykowała!!!! Twoja łazienka zawsze byłą super przez te okna, wielkość... ale teraz, po TYM co z nią ciągle robisz..... MARZENIE!!!

bomiel pisze...

świetne te malowidła,a to z "BEA" cudo.

Mona_63 pisze...

Ewcia, mam prośbę.. pożycz mi jakąś koszulinę albo i pościeradło... może jak się na nim prześpię, to się zarażę??? Tą energią i kreatywnością Twoją...

Kamilcia pisze...

patchworki są cudne !! zaraziłaś mnie normalnie !! chociaz do materiałowych szytych "pstrokatek" sie nie przekonam ;) normalnie słonik przeuroczy i Bea i w ogóle !! będę ćwiczyć do upadłego, aż mi wyjdzie ... podobnie chociaż... no, jak będzie chociaż stało koło Twoich , hehe

co do szafki... na żywo musze zobaczyć, te szablony super, i orchidea, ale na fotkach ta czekolada jakoś tak - jak olejna wygląda, hmmm... chyba to tylko na fotkach co?

Bea pisze...

Kamilcia Ewcia przecież mówiła, że fotki ciemne wyszły i nie oddajace efektu :)

ewa pisze...

Kami-w poście pisałam, że kolory troszkę ciemniejsze wyszły na zdjęciu niż w rzeczywistości. Zdjęcia robiłam z lampą i może dlatego efekt "farby olejnej" wyszedł. Malowałam farbami duluxa-one są matowe ale zeby wszystko dokładnie pokryć (były w tym meblu duże ubytki) malowałam z pięc razy tym czekoladowym kolorem!! Jeszcze uchwycik do szufladki muszę dorobić ale juz się cieszę tym meblem bo jego kształt jest śliczny!!:):)

Kamilcia pisze...

wiem, że pisałaś, że kolory troche przekłamane, czytałam ;) mnie bardziej chodziło o ta fakturę, poświatę, nie kolor ;)

Mirabeel pisze...

Ewa, piękne rzeczy!! podziwiam za cierpliwość!!

bobinia pisze...

no i co tu można jeszcze mądrego napisać - Ewcia zdolniacha jesteś jak osiem ósemek haha; cudne to wszystko choć ja również prawdziwych patchworków nie lubię to te malowane są przeurocze :)

Karola pisze...

Ewciu, zawsze kiedy tu wchodzę padam z wrażenia, masz w sobie tyle energii i zapału do tworzenia wciąż nowych rzeczy! I talentów rzecz jasna! Szczerze podziwiam! Też uwielbiam patchworki, może kiedyś, za 100 lat jakiegoś sobie uszyję, lub połatam z papieru, bo o malowaniu nawet nie marzę :D