Przed czterema dniami ściełam z mojej rabaty ostatnie róże tej jesieni...Pąki były zwinięte ale wiedziałam, że kiedy dostanął odrobinę ciepła mają szansę rozkwitnąć i być piękne nim zupełnie obumrą...Nie pomyliłam się, rozkwitły ...i kiedy dziś wyglądam przez okno patrząc na padający snieg mam uczucie jakbym darowała im jeszcze kilka dni życia:) Odwdzięczyły się pieknie pachnąc!!
A skoro mowa już o śniegu...:) Bardzo go lubię i pojawił się w najodpowiedzniejszym - momencie kiedy ukończyłam drzewko adwentowe-czyli kalendarz adwentowy. Nastroiło mnie to jakoś tak magicznie i bajkowo...Choinka adwentowa powstała "na zamówienie". Projekt miał zostać wykonany z określonych materiałów stąd kilku pomysłów które powstały w mojej głowie musi poczekać aż wezmę się za następne drzewko adwentowe:). Dużo pracy włożylam w ozdobienie szyfladek, które posiadają złote gałki czego na zdjęciu nie widać zbyt dobrze (ech to kiepskie dzienne światło!)