sobota, 22 listopada 2008

Kalendarz adwentowy i ostatnie jesienne róże...

Przed czterema dniami ściełam z mojej rabaty ostatnie róże tej jesieni...Pąki były zwinięte ale wiedziałam, że kiedy dostanął odrobinę ciepła mają szansę rozkwitnąć i być piękne nim zupełnie obumrą...Nie pomyliłam się, rozkwitły ...i kiedy dziś wyglądam przez okno patrząc na padający snieg mam uczucie jakbym darowała im jeszcze kilka dni życia:) Odwdzięczyły się pieknie pachnąc!!
A skoro mowa już o śniegu...:) Bardzo go lubię i pojawił się w najodpowiedzniejszym - momencie kiedy ukończyłam drzewko adwentowe-czyli kalendarz adwentowy. Nastroiło mnie to jakoś tak magicznie i bajkowo...Choinka adwentowa powstała "na zamówienie". Projekt miał zostać wykonany z określonych materiałów stąd kilku pomysłów które powstały w mojej głowie musi poczekać aż wezmę się za następne drzewko adwentowe:). Dużo pracy włożylam w ozdobienie szyfladek, które posiadają złote gałki czego na zdjęciu nie widać zbyt dobrze (ech to kiepskie dzienne światło!)



Pozdrawiam wszystkich serdecznie! Mam nadzieję,że śnieg za oknem utrzyma się do świąt i dzięki temu świat będzie piękniejszy a my będziemy mieli lepsze samopoczucie:):)

wtorek, 18 listopada 2008

Nie lenię się...

Wręcz przeciwnie!! Nieustannie dłubię przy bombkach i drzewku adwentowym. Po drodze udało mi się również dokonać wpisu do wędrowniczka K_mai... co nie było łatwym zadaniem ! Jeszcze tylko dorobię małą przekładkę pomiędzy stronicami i wędrowniczek powędruje do Ani z Poddasza. Temat albumu K_mai-"Piękno po to jest by..." i tutaj należało dokończyć myśl, dokonać interpretacji itp. Temat iście filozoficzny-poprosiłam kilka znajomych osób o dokończenie tej myśli i okazuję się że nikt nie potrafił z tzw."marszu" odpowiedzieć na zadane pytanie...Ja natomiast myślę sobie, że piękno (szeroko pojmowane) po to jest by zadziwiało i dodawało nam skrzydeł...
Okienko posiada "szybki"- niestety nie udało mi się tego "pokazać" na zdjęciu ponieważ lampa błyskowa zbyt mocno się w nich odbijała:):):):)


A w domowym zaciszu wcale nie jest cicho i spokojnie:):) Wszystko to przez mojego Kota-Psota,który mieszka z nami od miesiąca i tak mnie pokochał, że nie odstępuje mnie ani na krok-nawet kiedy siedzę i "nicnierobię" czyli decoupage'uję, maluję, scrapuję. Kotek upodobał sobie buszowanie wśród przedmiotów ozdabianych a po szaleństwach odpoczywa sobie z potężną suką Azą która zaakceptowała go absolutnie w całej rozciągłości pomimo, że ten nicpoń i jej nie daje spokoju wieszając się na jej nosie haha. Kotek "podziwiajacy" moje rękodzieło
A tutaj przytulony do łapy Azy odpoczywa po harcach:):) Ot -żyją sobie jak pies z kotem:)
W Cafearcie -mój nowy artykuł o kraku dwuskładnikowym Maimerii-jeśli chcecie zobaczyć jakie spękania możemy uzyskać stosując ten preparat zajrzyjcie TUTAJ :)

niedziela, 2 listopada 2008

Candy Blog Arine

Na jednym z moich ulubionych blogów-candy zabawa!! Zapraszam wszystkich na blog ARINE-zobaczcie jakie fantastyczne grafiki tworzy i jakie cudne lalki, anioły i wróżki szyje!! Ja nie mogę się napatrzeć -jestem nimi oczarowana!! Do tego krótkiego wpisu blogowego załączam listownik wykonany jakiś czas temu, który dawno wywędrował w świat:)